Na drodze liczy się rozsądek: ostrożni muszą być piesi i kierowcy

Wieczorem kierowca może dostrzec osobę w ciemnym ubraniu dopiero z około 30 metrów. Odblask sprawia, że pieszy bywa widoczny nawet ze 150 metrów, co daje prowadzącemu więcej czasu na reakcję. Różnica ma znaczenie zwłaszcza tam, gdzie oświetlenie jest słabe, a samochody jadą szybko.

Sama widoczność nie wystarczy. Przepisy dają pieszym pierwszeństwo na przejściach, jednak przed wejściem na jezdnię trzeba ocenić sytuację: rozejrzeć się i upewnić, że nadjeżdżający kierowca ma możliwość zatrzymania pojazdu. Uprawnienie nie chroni przed skutkami nagłego wtargnięcia pod koła.

Uwagę od drogi może odciągnąć ekran telefonu, a słuchawki utrudniają usłyszenie zbliżającego się auta. Także kaptur, który zasłania widok po bokach, ogranicza możliwość dostrzeżenia zagrożenia. W pobliżu jezdni warto zadbać o swobodną obserwację otoczenia.

Ostrożność za kierownicą przy przejściu

Kierujący, który zbliża się do pasów, powinien zwolnić i być gotowy do hamowania. Szczególnej uwagi wymagają miejsca o ograniczonej widoczności: pieszy może pojawić się na przykład zza zaparkowanego samochodu, przez co czasu na reakcję zostaje niewiele.

Wyprzedzanie na przejściu oraz bezpośrednio przed nim należy do najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ może doprowadzić do sytuacji, w której osoba przekraczająca jezdnię znajdzie się na torze jazdy wyprzedzającego pojazdu.

Bezpieczeństwo zależy więc od obu stron. Pieszy powinien uważnie obserwować drogę, a kierowca przewidywać zachowania innych. Rozsądek i ograniczone zaufanie pomagają zmniejszyć ryzyko, którego same przepisy nie są w stanie wyeliminować.

Źródło: Aktualności KPP Mońki