W poniedziałkowy wieczór, tuż po godzinie 20, doszło do nietypowego incydentu w powiecie ropczyckim. Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który odjechał spod jednego z lokalnych hoteli, mimo podejrzeń, że może być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania, by zlokalizować i zatrzymać pojazd.
Nieoczekiwany rozwój sytuacji
Wkrótce po zgłoszeniu, dyżurny policji zauważył samochód pasujący do opisu wjeżdżający na parking komendy powiatowej. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli i wylegitymowany. Okazało się, że to 30-letni mieszkaniec powiatu sanockiego. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że kierujący miał ponad 0,4 promila alkoholu w organizmie, co potwierdziło wcześniejsze podejrzenia zgłaszającego.
Zaskakujący cel wizyty
Mężczyzna wyjawił, że przybył na posterunek, aby złożyć zawiadomienie. Nie był jednak w stanie sprecyzować szczegółów incydentu, który chciał zgłosić. Policjanci, niezwłocznie po stwierdzeniu naruszenia przepisów, odebrali mu prawo jazdy. Czeka go teraz postępowanie sądowe za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu.
Przestroga dla kierowców
Zdarzenie to stanowi ważne przypomnienie o niebezpieczeństwach prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu. Nawet niewielka ilość alkoholu we krwi może znacząco wpłynąć na zdolność do prowadzenia samochodu i stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja apeluje do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Źródło: Wydarzenia KPP w Ropczycach