W czwartkowy wieczór, na jednym z białostockich osiedli doszło do brutalnego ataku. Mieszkaniec osiedla Sienkiewicza padł ofiarą napaści z użyciem noża. Napastnik zadał mu dwa ciosy, po czym zniknął z miejsca zdarzenia. Niezwłocznie po zgłoszeniu, na miejsce przybyli funkcjonariusze lokalnej policji oraz przewodnik z psem tropiącym, by zapewnić pierwszą pomoc poszkodowanemu i rozpocząć poszukiwania sprawcy. Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej opieki medycznej.
Nieoceniona pomoc czworonoga
Policyjny pies tropiący, Wermut, okazał się kluczowy w śledztwie. Dzięki swojemu wyczulonemu węchowi, podjął trop i poprowadził funkcjonariuszy po śladach krwi prosto do mieszkania podejrzanego. Tam, zaskoczyli 38-letniego mężczyznę, który leżał w łóżku i twierdził, że nie opuścił swojego lokum przez cały dzień. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenia, które szybko się potwierdziły.
Odkrycie dowodów
W trakcie przeszukania mieszkania, policjanci natrafili na kluczowe dowody. Znaleziono zakrwawioną odzież, co znacząco obciążyło podejrzanego. Ponadto, drugi pies policyjny, Nadziak, specjalizujący się w wykrywaniu narkotyków, wskazał miejsce ukrycia nielegalnych substancji. W szafce odkryto dwa woreczki z proszkiem oraz tabletki, które zostały zabezpieczone i przekazane do dalszej analizy laboratoryjnej.
Konsekwencje prawne
W momencie zatrzymania, podejrzany był w stanie nietrzeźwości, z blisko jednym promilem alkoholu we krwi. Został osadzony w policyjnej celi, gdzie spędził noc. Po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut uszkodzenia ciała, za co może zostać skazany na karę do pięciu lat pozbawienia wolności. Dochodzenie w tej sprawie jest w toku, a funkcjonariusze nie wykluczają dodatkowych zarzutów związanych z posiadaniem narkotyków.
Źródło: Aktualności KMP Białystok