W środowe popołudnie w Augustowie doszło do nietypowego incydentu, który wymagał interwencji służb mundurowych. Policjanci z białostockiej prewencji zostali skierowani do Augustowa, gdzie na dworcu PKP doszło do niecodziennego zdarzenia. Służby otrzymały informacje o mężczyźnie podejrzanym o podpalenie, co skłoniło funkcjonariuszy do szybkiego działania.
Interwencja na dworcu PKP
Po przybyciu na miejsce, policjanci odkryli, że płoną kratki odpływowe na przystanku. Płomienie obejmowały oba końce przystanku, co wymagało natychmiastowej interwencji. Na szczęście, straż pożarna zjawiła się na miejscu równocześnie z policjantami i szybko ugasiła ogień, zapobiegając dalszym zniszczeniom.
Niecodzienne wyjaśnienie
Na miejscu zdarzenia przebywał podejrzany mężczyzna, który przyznał się do podpalenia. Wyjaśnił, że jego celem było „pozbycie się złej energii”. Mężczyzna oświadczył, że umieścił śmieci oraz swoje skarpetki na kratce odpływowej i podpalił je przy użyciu zapalniczki. Ogień szybko rozprzestrzenił się wzdłuż odpływów, co spowodowało uszkodzenie infrastruktury. Szkody oszacowano na około 1000 złotych.
Konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu przez policję, mężczyzna został przekazany do szpitala. Jest on teraz podejrzany o zniszczenie mienia, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie jest w toku, a mężczyzna będzie odpowiadał za swoje działania przed sądem.
Źródło: Aktualności Policja Podlaska