W trakcie zwykłego patrolu, strażnicy parku narodowego wykorzystali drona, by monitorować okolicę. Ich uwagę przykuło nietypowe zachowanie na rzece. Mężczyzna, poruszając się łodzią, wyciągał z wody rybackie sieci i badał ich zawartość. Bez zwłoki, strażnicy skontaktowali się z dyżurnym w Mońkach, który natychmiast wysłał na miejsce patrol policyjny.
Działania operacyjne na rzece
Na brzeg rzeki szybko dotarli funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego, by zabezpieczyć teren. Tymczasem strażnicy parku, działając na wodzie, zdołali zatrzymać łódź i odprowadzić ją do brzegu. Tam czekał już zespół kryminalny, gotowy do przeprowadzenia dalszych czynności. Po przybyciu łodzi, policjanci podjęli natychmiastowe działania, a mężczyzna został aresztowany. Przy okazji zabezpieczono także dowody w postaci nielegalnie złowionych ryb, które znajdowały się w drewnianej skrzyni.
Konsekwencje prawne i dalsze kroki
W krótkim czasie, policja sporządziła szczegółowy materiał dowodowy, który posłużył do postawienia 32-latkowi odpowiednich zarzutów. W myśl ustawy o rybactwie śródlądowym, nielegalny połów ryb przy użyciu sieci rybackich wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Mężczyźnie grozi teraz kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do dwóch lat. Ponadto, sąd może zdecydować o konfiskacie zarówno sieci, jak i łodzi, które były używane podczas popełniania tego przestępstwa.
Źródło: Aktualności KPP Mońki