Kradzież perfum za 1400 złotych zakończona zatrzymaniem mężczyzny z marihuaną

W centrum handlowym w Białymstoku doszło do incydentu, który przykuł uwagę miejscowych funkcjonariuszy. Pracownica jednego ze sklepów, podczas obsługiwania klienta, usłyszała nagle sygnał alarmu antykradzieżowego. Skierowała wzrok w stronę wyjścia i zauważyła mężczyznę, który wydał się jej podejrzany. Zapamiętała jego ubiór i kierunek, w którym się oddalił, jednak po krótkiej chwili straciła go z oczu. Kiedy wróciła do sklepu, natychmiast przejrzała zapis z monitoringu. Materiał wideo ujawnił, że mężczyzna, będący w wieku około 43 lat, zabrał z półki dwa flakony perfum i opuścił sklep, nie płacąc za nie. Wartość skradzionych przedmiotów wyceniono na około 1400 złotych.

Poszukiwanie i zatrzymanie podejrzanego

Dzięki informacjom uzyskanym od pracownicy oraz zapisowi z kamer, policjanci szybko ustalili wygląd poszukiwanego mężczyzny. Niedługo później został on zlokalizowany i zatrzymany. Funkcjonariusze potwierdzili jego tożsamość, porównując ją z nagraniem monitoringu. Podczas przeszukania mężczyzny, policjanci znaleźli przy nim skradzione perfumy, które były powodem ich interwencji.

Nieoczekiwane odkrycie

Jednak znalezisko policjantów nie ograniczało się jedynie do perfum. Podczas przeszukania plecaka mężczyzny, funkcjonariusze natknęli się na susz roślinny. Wstępne badania przeprowadzone na miejscu wykazały, że była to marihuana. Mężczyzna przyznał się do kradzieży, a także do posiadania nielegalnych substancji.

Konsekwencje prawne

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży oraz posiadania środków odurzających. Za te przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat. Cała sprawa pokazała, jak nieprzewidywalne mogą być wyniki codziennych interwencji policyjnych oraz jak istotna jest czujność pracowników sklepów w takich sytuacjach.

Źródło: Aktualności Policja Podlaska