W Zambrowie doszło do kradzieży płyt szalunkowych, które zniknęły z placu budowy. Kradzież dotyczyła aż 220 sztuk, co pokrzywdzony oszacował na straty rzędu 11 tysięcy złotych. Na trop sprawcy naprowadził policję monitoring, rejestrując całe zajście. Nagranie pokazało, jak mężczyzna, prowadzący Audi z przyczepką, systematycznie przenosił płyty z terenu posesji i ładował je na swoją przyczepę.
Ustalenia i działania policji
Dzięki analizie nagrań, funkcjonariusze szybko zidentyfikowali właściciela pojazdu. Śledztwo doprowadziło policję do przeszukania jego domu, gdzie odnaleziono część skradzionego mienia – dokładnie 96 płyt. Policja zatrzymała podejrzanego, którym okazał się 67-latek. Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do winy, przedstawiając swoją wersję wydarzeń.
Wyjaśnienia podejrzanego
W trakcie przesłuchania, 67-latek utrzymywał, że nie miał złych zamiarów. Twierdził, że osoby znajdujące się na miejscu poinformowały go, iż płyty są przeznaczone do utylizacji. Właśnie dlatego zdecydował się je zabrać. Mimo jego tłumaczeń, mężczyzna musi się teraz liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności za kradzież.
Perspektywy dalszego śledztwa
Śledczy będą teraz szczegółowo analizować wszystkie dowody, aby ustalić pełne okoliczności zdarzenia. Monitoring oraz zeznania świadków mogą odegrać kluczową rolę w procesie rozstrzygania tej sprawy. W świetle przedstawionych faktów, sąd będzie musiał zdecydować, czy tłumaczenia podejrzanego znajdą potwierdzenie w dodatkowych dowodach, czy też jest to próba uniknięcia odpowiedzialności.
Źródło: Aktualności KPP Zambrów